Rozwód – jak sobie poradzić cz.3 – DROGA KU ZDROWIENIU


16 marca 2016
Droga ku uzdrowieniu nie zawsze jest prosta i krótka. Dzięki zastosowaniu kilku działań może być jednak pokonana z powodzeniem.
ZERWANIE KONTAKTÓW Z BYŁYM PARTNEREM
Kiedy związek się finalnie rozpada, nie wszyscy potrafią zerwać kontakty. Chcąc uporać się z rozstaniem nie ma innej rady, trzeba się emocjonalnie, fizycznie i psychologicznie odseparować od związku. Najlepszym i najskuteczniejszym na to sposobem jest unikanie rozmów z byłym partnerem, dzięki czemu można z powrotem odnaleźć przestrzeń konieczną do odzyskania spokoju, zdrowia i rozpoczęcia życia na nowo. Choć to niezwykle trudne zadanie, zwłaszcza na początku, najlepiej zaprzestać wszelkich form komunikacji. Można się spodziewać, że wraz z zerwaniem kontaktów pojawi się ogromna pustka, co grozi szukaniem pocieszenia z powrotem u osoby, z którą właśnie się rozstajemy. Początkowo może być trudno poradzić sobie z niektórymi przeżyciami, jednak w dłuższej perspektywie czasu będzie to korzystne działanie. Szczególnie w chwilach smutku i zdenerwowania może być trudno zaprzestać nawiązywać kontakty, ale należy to przeczekać albo zająć się czymś innym. Kontakty z eks tylko pozornie przynoszą ulgę, w rzeczywistości odwlekają w czasie to, co nieuniknione: w końcu i tak trzeba będzie zmierzyć się z własnymi emocjami.
Próba przyjaźnienia się z byłym partnerem najczęściej kończy się porażką, nawet gdy rozstanie nastąpiło w przyjaznej atmosferze i nie było pełne dramatyzmu i chaosu. Cisza między byłymi partnerami potrzebna jest przede wszystkim po to, by pozbyć się tożsamości pary, a od nowa zbudować dwie indywidualne tożsamości. Dopiero po jakimś czasie, gdy atmosfera nie jest już naładowana emocjami, niektórym parom udaje się zostać przyjaciółmi, Zastanów się jednak, jeśli były partner prosi, abyście zostali przyjaciółmi. Zadaj sobie wtedy pytanie „Czy cenił mnie tak bardzo, gdy byliśmy razem?” Przyjaciele powinni dobrze cię traktować, dlaczego więc masz uznać byłego partnera za swojego przyjaciela?
Może się zdarzyć, że będziesz oczekiwać wyjaśnień od byłego partnera, będziesz chciał/a zadać mu wiele pytań – musisz jednak pogodzić się z tym, że na niektóre nigdy nie uzyskasz odpowiedzi. Musisz wierzyć, że odpowiedzi na twoje pytania nie mają żadnego znaczenia, nie usatysfakcjonują cię, nie są one potrzebne. Aby wyzdrowieć ze związku, nie musisz wiedzieć, co twój były partner myśli lub co zrobił, zwłaszcza, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że twój były partner wykorzysta twoją próbę nawiązania kontaktu, by cię skrytykować.  Jeśli twój były partner postanawia wytknąć ci wszystkie błędy, zakończ rozmowę. Nikt cię nie może zmusić do tego, byś ciągle wysłuchiwał/a, co jest z tobą nie tak, ani tłumaczył/a, że to nieprawda. Niech on myśli co chce. Jeśli ciebie oskarża o wszystko, pomyśl sobie „I co z tego?”. To co myśli były, jego rodzina czy przyjaciele, nie ma żadnego znaczenia.
Ciągłe analizowanie związku tylko wzmocni twój ból.
Jeśli partner cię porzucił, a ty uważasz, że postąpił niesłusznie, on sam musi to zrozumieć. Nie możesz zmienić jego sposobu myślenia. Jeśli źle ocenia wasz związek, twoje wyjaśnienia tego nie zmienią. Najlepiej dla ciebie będzie, gdy pogodzisz się z faktem, że byłeś/byłaś z osobą, która ma inne podejście do życia niż ty.
Nie przetrzymuj rzeczy partnera, by nie było okazji do nawiązania kontaktu. Najlepiej, gdy w ciągu paru dni po rozstaniu oddacie sobie swoje rzeczy. Nie żądaj zwrotu prezentów ani nie przyjmuj ich z powrotem. Jedyny wyjątek to pierścionek zaręczynowy.
Seks po rozstaniu wprowadza jeszcze większe zamieszanie i niepotrzebne komplikacje, zdecydowanie więc go unikaj. Doświadczenia wielu osób pokazują, że nawet jeśli seks okazał się być udany, w rezultacie poczujesz się zdezorientowany/a, a nawet wykorzystany/a.
Opieka nad dziećmi, praca w tym samym miejscu, bycie członkiem tej samej społeczności może sprawiać, że całkowite zerwanie kontaktów nie będzie możliwe.  W takiej sytuacji nie powinniście rozmawiać ze sobą, gdy nie jest to niezbędne. Rozmowy powinny być rzeczowe i krótkie i dotyczyć przykładowo wymiany informacji o dzieciach lub o pracy.
CO ROBIĆ, KIEDY CZUJESZ POTRZEBĘ SKONTAKTOWANIA SIĘ Z EKS?
Najlepiej zająć myśli jakimś działaniem, które ułatwi nam przeczekanie tej potrzeby. Przykładowo może to być:
  • opisanie sytuacji w dzienniku
  • telefon do przyjaciela
  • napisanie posta w internetowej grupie wsparcia
  • prysznic lub pachnąca kąpiel
  • zajęcie się hobby
  • spacer
  • siłownia
  • zakupy
  • pójście do kina
ZDROWIENIE POPRZEZ ŻAŁOBĘ
Mówi się, że czas leczy rany, jednak kiedy nie zmierzysz się z bólem i stratą, której zaznałeś/zaznałaś, ten ból, zamiast minąć, zacznie się potęgować. Niemal wszyscy nie chcą dopuścić do siebie poczucia straty, którą powoduje rozstanie i zacząć przepracowywać ból po rozstaniu.
Więcej na temat żałoby po stracie czytaj we wpisie Rozwód – jak sobie poradzić cz. 2 – proces smutku i żalu w kontekście rozstania.
DBANIE O SIEBIE
Przekonałeś/przekonałaś się, że zdystansowanie się od zakończonego związku wymaga przeżycia kolejnych faz żałoby po stracie. Nie możesz jednak zapominać o teraźniejszości – musisz zacząć wychodzić do świata, robić nowe rzeczy i nauczyć się nowego stylu bycia. Traktuj siebie dobrze codziennie, jednocześnie pracując nad swoimi emocjami. Możesz tego dokonywać wykonując codziennie czynności z poniższej listy:
  • zapisuj w dzienniku myśli i uczucia – dziennik może stać się twoim przyjacielem na dobre i złe; za pomocą niego wyrazisz swe emocje i zaplanujesz nowe cele
  • myśl o sobie z miłością- zanim zbudujesz udaną, zdrową relację z innym człowiekiem musisz mieć udaną, zdrową relację z samym sobą; nikt cię nie pokocha tak bardzo, jak sam możesz pokochać siebie
  • powstrzymuj się od myślenie o sobie w negatywny sposób  – walka z negatywnymi myślami polega na powstrzymaniu tych myśli i wprowadzeniu pozytywnych twierdzeń
  • zrób listę rzeczy, za które czujesz wdzięczność – w stanie przygnębienia przestajesz widzieć to co dobre w twoim życiu. Walcząc z tym codziennie zastanów się nad tym, z czego możesz się cieszyć, możesz też zapisywać to w dzienniku. Pewnie dostrzeżesz, że możesz czuć wdzięczność za dzieci (jeśli je posiadasz), za ładną pogodę, posiłek, krótką kolejkę w sklepie. Po jakimś czasie zauważysz, że cieszą się drobiazgi.
  • nie poddawaj się obsesyjnym myślom – znajdź sobie jakieś hobby lub naucz się czegoś nowego, co cię interesuje. Możesz zacząć kolorować kredkami, układać bukiety z kwiatów, dziergać na drutach, zacząć pisać książkę, zrobić kurs fotografii lub zapisać się na studia.
  • traktuj dobrze swoje ciało – odżywiaj się prawidłowo, wysypiaj się, ćwicz, unikaj alkoholu i narkotyków, idź do lekarza i bierz przepisane lekarstwa. Spraw sobie nową fryzurę i ubranie
  • czas dla siebie – spędź jeden wieczór w tygodniu tylko ze sobą (albo ranek w weekend). Wyłącz telefon i inne urządzenia, przez które ktoś mógłby się z tobą skontaktować. W tym czasie możesz wciąć długą kąpiel, nałożyć maseczkę na twarz, poczytać dobrą książkę, zrobić sobie wycieczkę rowerową, iść na spacer, wybrać się na zakupy, iść do kina, pograć w golfa, wybrać się na masaż,
  • psychoterapia i grupy wsparcia – jeśli czujesz, że nie możesz sobie poradzić z rozstaniem, skorzystaj z pomocy nie tylko przyjaciół, ale także psychoterapeuty lub grup wsparcia. Może okazać się, że dużo skorzystasz na spotykaniu się z osobami, które borykają się z podobnymi problemami.
WYBACZENIE
Wkrótce po rozstaniu niektórzy mogą ci mówić, że jeśli pozbędziesz się gniewu i wybaczysz, poczujesz się o wiele lepiej, Jednak wybaczyć możesz dopiero wtedy, gdy przepracujesz gniew i ból. Natychmiastowe wybaczenie jest mało prawdopodobne, jest to długi proces i każdy przechodzi przez niego we własnym tempie. Wybaczenie przyjdzie, gdy będziesz na nie gotowy/gotowa, a wtedy przyniesie ci mnóstwo korzyści,
Więcej o wybaczeniu pisałam w poście Łagodność podarowana, czyli słowo o sztuce wybaczania.
NOWA MIŁOŚĆ CZY ŻYCIE W SAMOTNOŚCI
Nawet jeśli pragniesz znaleźć nowego partnera, istotne jest, by się przekonać, że życie w pojedynkę może być satysfakcjonującym stylem życia, obojętnie czy żyjesz sam/sama, czy też masz rodzinę i przyjaciół. Musisz nauczyć się żyć solo i zrozumieć, że nie jest to kara, ani coś sprzecznego z naturą. Pierwszym wyzwaniem bywa często zignorowanie tego, co inni myślą lub mówią o twojej samotności. Ludzie mogą namawiać cię, byś kogoś sobie znalazł/znalazła, myśląc, że to jest właśnie to, czego chcesz i potrzebujesz. Może nawet będziesz odczuwać presję ze strony społeczeństwa. Bez względu jednak na to, co mówią przyjaciele, znajomi, rodzina, media czy popkultura – bycie w związku nie zawsze jest równoznaczne ze szczęściem, zważywszy fakt, że w wielu małżeństwach ludzie są ze sobą z powodu współuzależnienia, z lęku przed nieznanym lub ze strachu przed samotnością. Nauka życia w samotności daje wielką wolność – potrafisz być sama ze sobą i z tego powodu nie zgadzasz się na związek z kimś kto źle cię traktuje. Ponadto wiesz, że jesli będziesz w związku, niezależnie od wszystkiego dasz sobie radę. A przede wszystkim świadomość, że w samotności radzisz sobie z życiem, da ci szacunek dla samego/samej siebie, czego będziesz wymagać od innych.
Więcej o życiu w pojedynkę pisałam we wpisie Siła w samotności, czyli czy singiel może być szczęśliwy?
Kiedy jesteś gotów stawić czoła życiu w pojedynkę i znalazłeś szczęście jako osoba samotna, wtedy jesteś gotów stawić czoła życiu z drugim człowiekiem. Dwoje kompletnych ludzi, którzy wspięli się na szczyt samoświadomości i rozwoju osobistego, powinno stworzyć bardziej dynamiczny związek niż dwoje ludzi łączących się w próbie stania się jednością.
Pewnie dojdziesz do takiego momentu, gdy ogólnie poczujesz się dobrze, a twoje życie będzie się układać. Może będzie to odpowiednia pora, by zacząć z powrotem randkować. Aby nie czuć presji, potraktuj randki jako okazje do miłego spędzania czasu w obecności obcych ludzi i ewentualnego zainteresowania się kimś. Niezależnie od faktu, czy randka będzie udana czy nie, ucz się obserwować, być sobą i akceptować siebie.
Po wykonaniu pracy nad sobą, możesz zacząć myśleć o nowym partnerze i poważnym związku.
W niniejszym poście inspirowałam się pozycją „Rozstanie to nie koniec świata” Susan J. Elliot.

Komentarze

  1. Witaj, Wietrzyku :) Z zainteresowaniem zaglądam na Twój mądry i bliski mi z powodu wspólnych rozwodowych doświadczeń blog. Znamy się z innych wirtualnych przestrzeni - ciekawa jestem, czy skojarzysz :)
    Myślę, że udało mi się przepracować żałobę po rozwodzie, choć śmierć byłego męża znów wywołała dość silne emocje. Dziś czuję tak, jak napisałaś: chętnie przeżyłabym to, czego los mi poskąpił, a więc dobry, budujący związek, ale nie rozpaczam w samotności, organizuję sobie swoje życie jak mi się podoba i dobrze mi z tym, pomimo chwilowych "zniżek". Życie singla naprawdę nie jest złe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Marto, skojarzyłam po krótkim zastanowieniu. Dziękuję za odwiedziny w moim miejscu. Cieszę się, że poradziłaś sobie z emocjami i uczuciami po rozwodzie i śmierci bm, to znak, że wciąż przesz do przodu. Rozwód to proces wymagający pracy, ale jak dowodzą nasze przypadki - nie nie do przejścia.

      Usuń

Prześlij komentarz