Tendencyjność obserwatora, czyli prawda moja, twoja i obiektywna

Tendencyjność obserwatora, czyli prawda moja, twoja i obiektywna

Radek Kowalski: Niedawno zostawiła mnie kobieta, którą bardzo kochałem. W wielkim skrócie, powiedziała na odchodne że się z kimś z pracy dobrze dogaduje i nic już do mnie nie czuje. Poszedłem sobie więc, z bólem, ale poszedłem. Po paru godzinach pisze że tylko tak powiedziała żebym sobie poszedł i że to moja wina że się rozsypało. Nie odpowiedziałem już na te wiadomości. Minęły dwa tygodnie i widzę że nasi wspólni znajomi patrzą na mnie jak na jakiegoś potwora. Zupełnie jakbym nie wiadomo co zrobił. Jestem pewny że nagadała różnych bajek na mój temat. Co to może oznaczać? Czuję się urażona że mnie zostawiła???
Klaudia Szwedzka: Miesiąc temu doszło do rozstania między mną a chłopakiem, byliśmy razem 2,5 roku. Chłopak całą winę zwalił na mnie, uznał że miał wątpliwości już w grudniu. Po rozstaniu zachowywał się jakby nic go nie obeszło, starał się nastawić przeciwko mnie całą grupę. Zaproponował mi przyjaźń, po czym dalej obmawiał mnie przy znajomych. Kiedy się zdenerwowałam i powiedziałam żeby przestał że nie chce jego „przyjaźni” on dalej śledził moje poczyniania na portalach społecznościowych codziennie.On nazywa mnie toksyczną osobą kiedy wypominam mu jego działania po rozstaniu.Chłopak robi ze mnie potwora, mówi że zrujnowałam jego uczucie do mnie, że straszyłam go rozstaniem wiele razy i zmuszałam do pracy.
Nieustannie zdarza się, że różni ludzi obserwują te same zdarzenia, lecz niekoniecznie „widzą” to samo.
Dlaczego tak się dzieje? Otóż winę za to ponosi tendencyjność obserwatora, czyli błąd spowodowany osobistymi motywami i oczekiwaniami obserwującego. Często zdarza się, że ludzie widzą i słyszą nie to, co się dzieje w rzeczywistości, ale to czego sami chcą i oczekują.
(tendencyjność obserwatora (ang. observer bias), zniekształcenie danych percepcyjnych spowodowane osobistymi motywami i oczekiwaniami świadka zdarzenia.)
Ilustruje to następujący przykład: na początku XX wieku wybitny psycholog Hugo Munsterberg wygłosił przemówienie na temat pokoju przed dużym audytorium, w skład którego wchodziło wielu reporterów. Opublikowane przez nich w prasie relacje o tym, co usłyszeli i zobaczyli, podsumował w sposób następujący:
Reporterzy siedzieli tuż przed podium. Jeden z nich napisał, że słuchacze byli tak zaskoczeniu moim przemówieniem, że wysłuchali go w zupełnej ciszy; inny zanotował, że wciąż przerywały je głośne brawa, a gdy skończyłem mówić, oklaski trwały kilka minut. Jeden napisał, że w czasie przemówienia mojego przeciwnika uśmiechałem się nieustannie, inny zauważył, że moja twarz pozostawała surowa i bez uśmiechu. Jeden stwierdził, że wskutek podniecenia moja twarz stała się purpurowa, a drugi doniósł, że zbladłem jak kreda„.
Jak pokazuje otaczająca nas rzeczywistość, najbardziej interesujące byłoby zajrzeć do oryginalnych gazet z tamtego okresu, by przekonać się, jaki był związek między relacjami reporterów, a ich poglądami politycznymi – wtedy, być może, potrafilibyśmy zrozumieć, dlaczego reporterzy „zobaczyli” to, co opisali w swoich relacjach.
Na podstawie powyższego materiału widzimy, jak różni obserwatorzy mogą dochodzić do różnych wniosków. Uprzedzenia i nastawienie obserwatorów działają jak filtry powodujące, że niektóre rzeczy są dostrzegane jako istotne i ważne, podczas gdy inne są ignorowane jako nieistotne i pozbawione znaczenia.
Proste doświadczenie ze szklanką wody z łatwością pokazuje, jak łatwo można spowodować tendencyjność obserwatora. Inteligentny człowiek wyciągnie wnioski, jak doświadczenie które posiadało się przed obserwacją, może wpłynąć na subiektywną interpretację tego, co się widzi.
A oto doświadczenie:
Proszę spojrzeć na szklankę przedstawioną na tej ilustracji.
Obraz (8)-001
I tu pojawi się klasyczne pytanie: czy ta szklanka jest w połowie pełna, czy w połowie pusta?



Załóżmy teraz, że obserwowałeś przedstawioną poniżej sekwencję zdarzeń – nalewanie wody do szklanki.
Obraz (8)-002
Czy nie uważasz teraz, że tę szklankę można określić jako w połowie pełną?


Idźmy dalej. Załóżmy teraz, że obserwowałeś sekwencję zdarzeń obrazującą usuwanie wody ze szklanki.
szklanka03Czy teraz szklanka nie wydaje się w połowie pusta?

I tak jest ze wszystkim, co nas otacza. Świat i ludzie nie są czarno-biali, jest mnóstwo odcieni szarości. Niestety, nader często zdarza się, że zupełnie nie mamy wpływu na to, jak postrzegają otaczającą rzeczywistość i fakty inni ludzie, ale z drugiej strony – kto oprócz naukowców prowadzących badania by się tym przejmował? Dlatego zawsze wydarzenia towarzyszące rozwodowi inaczej będą wyglądały z punktu widzenia odchodzącego, a inaczej z punktu widzenia porzucanego małżonka.

Komentarze